Niebo, to stan wiecznej miłości, dlatego w naszym doczesnym życiu bardzo starajmy się o stałe wzrastanie w miłości. Miłość do Boga wyraża się w miłości KAŻDEGO CZŁOWIEKA.
Błogosławiony Prymas Wyszyński mówił: „Synteza wszystkich działań ludzkich, całego świata sprowadza się do «kubka wody», podanego w Imię Chrystusa… Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40)…. Kubek wody podany bliźniemu, kromka chleba, część okrycia, dach nad głową, trochę pociechy w więzieniu, to wszystko – Mnie, Mnie, Mnie…! Można wyprowadzić z tego wnioski, ale są to wnioski «straszliwe»! Konsekwencje chwytają po prostu człowieka za głowę i każą mu chodzić wokół ludzi… na palcach. Dlaczego? Bo to jest Chrystus!… Niezależnie od tego czy kogoś całujemy czy potrącamy, zawsze jest w nim Chrystus. To Chrystusa całujemy lub…. potrącamy! Lecznictwo w szpitalach było wypielęgnowane na wzorze miłosiernego Samarytanina. Obsługiwanie chorych to służba Chrystusowi cierpiącemu. Cokolwiek czynimy innym – Chrystusowi czynimy. To jest wewnętrzna dynamika życia Kościoła!”
