loading...
Zamknij wpis

JMJ 2019’ Panama, moje wspomnienia…przygoda życia.

Papież Franciszek zebrał nas na kolejnym spotkaniu młodych, tym razem w Ameryce Środkowej w Panamie. Dla nas Polaków było to ogromne przeżycie, najpierw ze względu na samą odległość i egzotykę kraju między dwoma oceanami: Spokojnym i Atlantyckim.

Dopiero co  przeżywaliśmy ŚDM w Krakowie, 2 mln młodych ludzi na polskiej ziemi wyznających wiarę, dzielących radość, jedność i entuzjazm. I już minęły kolejne 3 lata, Papież Franciszek zebrał nas na kolejnym spotkaniu młodych, tym razem w Ameryce Środkowej w Panamie. Dla nas Polaków było to ogromne przeżycie, najpierw ze względu na samą odległość i egzotykę kraju między dwoma oceanami: Spokojnym i Atlantyckim. Moje marzenie spełniło się, żeby tam pojechać. W Szczecinie odprowadzili nas najbliżsi, pożegnała nas telewizja TVP 3, z flagami naszego kraju wyruszyliśmy.  Lot z Warszawy do Panamy trwał 12 godzin. To już przygoda, unosić się wysoko w przestworzach tyle godzin. W Panamie zastała nas różnica 6 godzin w czasie i jak na czas zimy w Polsce i minusowe temperatury uderzyła nas temperatura 32 stopni C. Szybko poczuliśmy potrzebę zaspokojenia pragnienia i zmęczenie dało się we znaki. Czekał na nas bus, gdzie w ścisku jechaliśmy 6 godzin od stolicy wzdłuż  wybrzeża do Chitre. Nasze bagaże były zapakowane na dachu busa. Z drżeniem przyglądaliśmy się, czy ich nie zgubimy…Myśli kołatały się, gdzie będziemy spali, kogo poznamy, czy poradzimy sobie z dogadaniem się? Na miejscu po godz. 22, kiedy wysiedliśmy przywitała nas spora społeczność tej parafii: przy naszym totalnym zdziwieniu oklaskiwano nas, śpiewano, witano, robiono pierwsze zdjęcia. Wiele radości, spontaniczności, nie wiedzieliśmy jak się zachować. Trochę byliśmy zesztywniali, trzeba było trochę czasu, by poznać zwyczaje i nabrać podobnego ducha…Trafiliśmy do rodzin. Zasadniczo zostaliśmy rozlokowani pojedynczo. Każdy mieszkaniec chciał kogoś mieć. Głównym językiem był hiszpański. Okazało się, że szybko nawiązujemy bliskie relacje, że jesteśmy traktowani jak rodzina, że domy Panamczyków są bardzo gościnne, przyjazne. Parafia w której byliśmy goszczeni była niezwykła. Program przygotowany na cały tydzień. Wiele osób zaangażowanych, świeckich.
Jeden dzień był dniem sportu, drugi pracy, dzień z rodziną, dzień wszystkich grup przybyłych do diecezji Chitre, codzienne uroczyste Eucharystie w różnych językach, przedstawienia przybyłych krajów, widowiska, przedstawienia przybliżające kulturę Panamczyków, tańce narodowe, zwyczaje. Było bardzo kolorowo i tanecznie. Korzystaliśmy z wycieczek, poznawaliśmy nowe zakątki. Ze łzami opuszczaliśmy Chitre i wyruszaliśmy do stolicy na bezpośrednie obchody ŚDM w Panamie z papieżem Franciszkiem. Kolejny raz trafiliśmy do rodzin, wspaniałych i gościnnych. Przez trzy dni uczestniczyliśmy w spotkaniach, katechezach dla Polaków, głoszonych przez polskich biskupów. Skupialiśmy się przy słowach „ Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Łk  1, 38. Rozważaliśmy na różne sposoby. Słuchaliśmy świadectw rówieśników, którzy mówili o wyborze Jezusa w swoim życiu, o podejmowanej służbie w Kościele. Doświadczaliśmy radości i trudów przebywania razem, budowania wspólnoty, swoich słabości i ograniczeń.
 Pięknym doświadczeniem było słuchanie papieża Franciszka. Niesamowitym wrażeniem była adoracja Najświętszego Sakramentu, kiedy tysiące ludzi wpatrzonych w telebimy, gdzie widzieliśmy monstrancję, lub gdzieś głęboko zamyślonych w duszy trwało w przejmującym milczeniu i po prostu modliło się. Dla mnie z miłych przygód pozostanie w pamięci  przedostanie się z ks. Mariuszem i Agnieszką do bliskiego sektora, gdzie dobrze był widoczny ołtarz i mogliśmy tam przeżyć Drogę Krzyżową. Kolejną przygodą było spotkanie z pierwszą damą RP, która po wejściu do Kościoła przywitała się ze mną, a potem słuchanie jej przepięknego wystąpienia. W sercu zabieram też  spotkanie prezydenta Portugalii, który przechodził między sektorami w czasie spotkania z papieżem. Jeden z jego ochrony, powiedział mi, że to prezydent, więc podeszłam, by zrobić sobie razem zdjęcie. Prezydent uściskał mnie serdecznie całując w policzek ;-) i oczywiście selfi. Następnego dnia ogłoszono, że w Portugalii odbędą się kolejne Światowe Dni Młodych… Kto wie, może i to spotkanie zapowiada nowe marzenia?
Spotkałam kilka osób mi znanych z różnych krajów, których nie widziałam dawno, takie spotkania z Bożej Opatrzności.
Rodzina, u której mieszkałam zapadła głęboko w moje serce. Powstała relacja, bliska. Czy się spotkamy? Bóg to wie…
Uczyłam się Kościoła otwartego, pełnego Ducha, młodego untuzjazmem, słuchania Ewangelii i budowania mostów. Został mi obraz mostu łączącego obie Ameryki. Panamy, która w tych dniach stała się mostem jedności wszystkich krajów. I jeszcze bardziej został mi obraz Jezusa, którego Bóg uczynił mostem między Sobą a ludźmi.
 Chcę za papieżem Franciszkiem jeszcze raz powiedzieć, że wybieram takiego Chrystusa, że chcę zanieść Go w mojej twarzy innym, że jestem gotowa w swoim powołaniu tak jak Maryja stawać ze słowem „Oto ja…”i przynosić swoją modlitwę…

s. Gracjana Woroniak

film z Panamy

zdjęcia w GALERII



Misja

Polecamy

Wspólnota Sióstr Uczennic Krzyża

Dom Generalny, ul. Kościelna 4a, 71-834 Szczecin

Telefon: +48 91 421 68 69